"[...] - U nas książka jest nieobecna w życiu publicznym. Celebryci, VIP-y niechętnie pokazują się z książką. [...] Amerykanie robią zabawne filmy o klubach czytelniczek Jane Austen. BBC w sobotnim prime-timie puszcza godzinny program o książkach [...]. W Polsce ten, kto czyta, stał się w medialno-ludowym odbiorze jakimś, za przeproszeniem, frajerem, który nie wie, na czym polega prawdziwe życie, gdzie są pieniądze i, jak to się teraz elegancko mówi, fun. [...]"