Bibliosfera(pre-α)

Powrót ⇐

BiblioWakacje

Uczniowie pognali do szkoły, wiekszość bibliotekarzy jest już pewnie po urlopach, wreszcie skończy się wakacyjna nuda. Tylko czy na pewno w wakacje nic się w bibliotekach nie działo? 


Otóż niezupełnie. Imprez było sporo, przede wszystkim kierowanych do dzieci, jako że tym szczególnie warto pomóc spożytkować czas wolny. Mają go w końcu więcej niż w roku szkolnym. :-)


Biblioteki (przynajmniej publiczne) przez ostatnie dwa miesiące promowały w mediach internetowych swoją wakacyjną działalność – i bardzo dobrze. Wśród promujących się (lub promowanych) bibliotek mogę wymienić: MBP w Jaworznie, WBP w Kielcach, MBP w Tarnowie, Książnicy Beskidzkiej, BPMiG w Łapach, BM Mrągowo, BP na warszawskiej Woli, BPMiG we Wrześni, PBP w Sieradzu razem z MBP w Zduńskiej Woli, MBP w Kędzierzynie-Koźlu, PiMBP w Olkuszu, BPMiG w Bogatynii, PiMBP w Brzesku. 


A teraz przeczytajcie je wszystkie na głos na jednym oddechu. ;-) Dużo to czy mało? Ile bibliotek poza wypisanymi promowało wakacyjne usługi? Nie wiem. Wiem za to, że cieszy mnie, że o tym się pisze, i że żałuję, że nie pisze się więcej.


Ale, ale, biblioteki publiczne już szykują jesienną ofensywę, dwie z nich już zapowiedziały w mediach ogólnych, co mają dla nas w jesiennej ofercie (Sądecka BP i MBP w Kędzierzynie-Koźlu).


Wakacyjną akcję czytelniczą, o której informacje można było znaleźć w Internecie, mają też na swoim koncie Muzeum Miasta Łodzi i Krytyka Polityczna. Zaoferowały czytelnię na jednym z łódzkich placów.


Co jeszcze ciekawego? W blogosferze niebibliotekarskiej niejaki Piotruśpan poruszył temat godzin otwarcia bibliotek w wakacje:



“Nie mogę jednak zrozumieć, dlaczego w jednych krajach archiwa i biblioteki (myślę zwłaszcza o bibliotekach naukowych) są otwarte, a w Polsce się je zamyka, albo ogranicza czas ich funkcjonowania. Nie mogę zrozumieć, dlaczego są kraje, w których czas otwarcia dla czytelników rozciąga się, a w Polsce stoi w miejscu.” 



Na daser zostawiłam sobie dwa zdania o pewnym wpisie na blogu Fabryka Języka, prowadzonym przez Bibliotekę Narodową. O ile teksty teoretyczne średnio związane z JHP BN zwykle porzucam po jakichś dwóch-pięciu zdaniach, o tyle wpisy na temat języka bardzo lubię. Co ten blog ma wspólnego z wakacjami? Już wyjaśniam: ostatniego dnia sierpnia pojawił się tam… przegląd tematów JHP BN związanych z letnim wypoczynkiem – świetny pomysł! Wiedzieliście, że w słowniku figuruje temat “Turystyka seksualna”? ;-)


Dominika Paleczna


4.09.2011 @ 10.43

Aby móc odpowiedzieć musisz być zalogowany.

Zaloguj się lub zarejestruj.

Powrót ⇐